W naszej szkole jest dwadzieścia jeden dziewczyn. Rekord? Pewnie tak. W końcu w tym roku przyszło tyle dziewczyn, ile było w poprzednim, w całej szkole. Po pół roku mogę już stwierdzić, jakie są wady i zalety bycia płcią piękną w szkole pełnej męskich oszołomów (osobników* autokorekta).
Może zacznijmy od plusów, bo jest ich znacznie więcej:
-Łazienka zamykana na kluczyk.
Cóż, nie będę ukrywać tego, że każda ma własny kluczyk do łazienki, które dorobiłyśmy sobie na początku roku szkolnego. Chłopcy nie mają prawa wejść do tego pomieszczenia, chociaż na początku roku wchodzili, gdyż była cały czas otwarta. Poza tym mają swoje dwie łazienki, więc nasza nie jest im do szczęścia potrzebna- przykro mi chłopcy. Wiem, że to czytacie.
-Brak dziewczyn siedzących w łazienkach, które poprawiają makijaż, czy też siedzą na podłodze i przeglądają Snapchata.
To jest ogromny plus tego. W końcu można normalnie załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. W moim gimnazjum, w łazienkach były jakieś dziwne spotkania kilkunastu lasek, które zazwyczaj siedziały na podłodze i paliły e-papierosy w kabinach. Chyba każda nastolatka przeżyła to, gdzie wchodzi do łazienki szkolnej na przerwie, a tam spotkanie towarzyskie połowy damskiej części szkoły.
-Ogólnie brak dziewczyn.
Z facetami się o wiele łatwiej pracuje. Są konkretni, a za to jacy leniwi. Facet powie ci wszystko w twarz, a dziewczyna będzie to obgadywać jeszcze ze swoimi dziesięcioma przyjaciółkami. Do tego nie trzeba wysłuchiwać rozmów o butach, ubraniach, kosmetykach i chłopcach.
-Brak kłótni
Z facetami to jest tak, że oni się pokłócą, poszarpią na przerwie i dadzą sobie w twarz, a na następny dzień już są ponownie braćmi. Z dziewczynami niestety tak nie jest. Płeć żeńska jak się obrazi to już na amen. Poza tym w klasie też jest lepsza atmosfera bez jakichkolwiek zbędnych sprzeczek.
-Wieksze przywileje dla dziewczyn
No nie ukrywamy, w szkole męskiej dziewczyna ma o wiele więcej przywilejów, niż chłopak. Do tego jesteśmy też lepiej traktowane. Jednego konkretnego przykładu nie umiem podać, ale musicie mi uwierzyć na słowo.
-Przepuszczanie w drzwiach
Większość robi to oczywiście z dobrego wychowania, ale nawet sobie nie wyobraża je tego, jakie to jest miłe. Wiele razy byłam w sytuacji, kiedy czekałam na autobus i obok mnie stał mężczyzna, a kiedy środek lokomocji podjechał to on pierwszy się pakował, nie patrząc czy obok niego jest jakaś kobieta. Cieszy mnie to, że chłopcy już od nastoletniego wieku uczą się dobrego wychowania.
Jakie są w takim razie wady?
-Brak damskiej szatni na lekcji wfu
Cóż, jako, że jestem jedną jedną dziewczyną, która "ćwiczy" (obija się) na wfie to przebieram się w wentylatorni. Muszę wam powiedzieć, że nawet jest w miarę okej, chociaż tęsknię za szatniami damskimi w moim gimnazjum. Na przykład moje dwie koleżanki z klasy, które są w drugiej grupie przebierają sie w szatni z chłopakami, ale za to reszta dziewczyn z równoległych bądź wyższych klas, których jest po kilka w jednej przebierają się w schowku na piłki i inne różne rzeczy. Miałam okazję tam zagościć przez kilka pierwszych lekcji. Oczywiście nasze "szatnie" (nie mówię tu o dziewczynach, które przebierają się z chłopakami) wyposażone są w krzesła, na których kładziemy ubrania, a dziewczyny ze schowka mają jeszcze stół!
-Nauczyciele szowiniści
Niestety niektórzy nauczyciele nie lubią dziewczyn i tego nie ukrywają. Nie będę może dawać przykładów, bo czyta to pani od fizyki i informatyki w jednym, ale wiedzcie, że tak jest.
-Jedna łazienka w szkole
To jest w ogóle hit nad hitem, bo aby dojść do naszej łazienki z drugiego końca szkoły musisz wykonać manewry przez wszystkie piętra, by na końcu trafić na sam dół do damskiej łazienki. Wiem, że jeszcze jest gdzieś łazienka na warsztatach, ale szczerze, nie mam pojęcia gdzie ona sie znajduje.
-Brak swobody w ubraniu
Znaczy, mnie to akurat nie obchodzi, bo w mojej naturze jest chodzenie w bluzach i spodniach, ale na przykład moja koleżanka z klasy nosi spódniczki, choć panuje dla dziewczyn wszechobecny zakaz. Wiadomo dlaczego. Ale na szczęście każda z nas wie, jak powinnyśmy się ubierać.
W sumie to więcej wad nie udało mi się znaleźć. Pamiętajcie, żeby nie szukać we wszystkim zalet i wad, gdyż bez takiej wiedzy żyje się o wiele lepiej, a złej baletnicy nawet rąbek u spódnicy przeszkadza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz